czwartek, 13 lutego 2014

Z miłości do tworzenia

To, że w mieszkaniu ciągle coś zmieniam czytając bloga już pewnie zauważyliście. Ostatnio nasza sypialnia nabrała w końcu nowego, ładniejszego wyglądu. K. podczas wieszania żyrandola miał ochotę wyrzucić mnie razem z nim przez balkon, do czego przyznał się bez problemu - dobrze, że byliśmy wtedy z Jankiem na spacerze :P (dodam tylko, że z powodu wysokiego wzrostu ciągle uderza w niego głową, dlatego nie jest z niego zadowolony).
Po tych zmianach poprosił mnie abym na jakiś czas przestała przemalowywać i przestawiać w mieszkaniu, po czym ja w chwili słabości, zachwycona widokiem nowego oświetlenia przytaknełam na jego prośbę. A, że muszę coś robić w wolnym czasie, szczególnie wieczorami, wymyśliłam, że zrobię dla siebie spinkę, taką którą poszukiwałam już od dawna. Wyjęłam moje pudełko różności z szafy i stworzyłam swoją, koronkową kokardę. Jak mi się spodobało! Od razu głowa była pełna pomysłów! Następnego dnia odwiedziałam zaprzyjaźnioną pasmanterię, zakupiłam koronki, wstążeczki i kolaraliki i zaczełąm tworzyć. Pokochałam to zajęcie i podoba mi się coraz bardziej, dlatego postanowiłam zrobić większy zestaw spinek i gumek i sprawdzić czy komuś spodobają się tak jak mi, i czy Wy i Wasze córki będą je nosić. Rękodzieła pięknego do okoła teraz całe mnóstwo, wiem, ale ja z przyjemnością zrobię więcej ozdób jeżeli tylko komuś się moje małe robóki ręczne spodobają ;) Szykuję jeszcze tylko odpowiednie etykietki i niebawem planuję ruszyć z dzieleniem się z Wami tymi drobiazgami. Co Wy na to?

























11 komentarzy:

  1. Kochana czekam z niecierpliwością na te cuda<3 juz nie mogę się doczekać ich na włosach Kseni!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne! Już wiem, że na pewno kupię :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyglądają cudownie ! Ja jestem chętna i pierwsza zaklepuję kolejkę <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne są te ozdoby... o mamo! Jakie piękne!

    OdpowiedzUsuń
  5. Po raz pierwszy od dawna żałuję, że nie mam długich włosów. :-)
    Ola Sz.

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne... najbardziej podobają mi się te koronkowe, cudowne są... myślę, że my też będziemy stałymi klientkami :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne :) Martynka na pewno nie pogardzi jak już jej włoski trochę urosną :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię takie maleńkie cudeńka handmade. Zapraszam z rewizytą do siebie na pompony tiulowe.
    http://mysweetdreaminghome.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń